Strona Główna Strzelecka Grupa Siekierki - S.G.S
Polowanie zostawiamy myśliwym

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Nóż, który wziąłbyś idąc w nieznane-zimny, ostry przyjaciel.
Autor Wiadomość
filip

Dołączył: 10 Lis 2008
Posty: 205
Wysłany: 2009-09-30, 12:09   

Witam
Jeśli o mnie chodzi to nie zabrał bym nic z tego co mam.
Jak jadę na wakacje to Gośka się śmieje że mam oddzielny plecak na zabawki.
Jeśli by się zdarzyło że był bym zmuszony siedziec w lesie (zakładam też opcję -bezludna wyspa) sam jakiś czas i jak mniemam z racji ograniczenia ekwipunku i z racji mizernej postury musiał bym się ograniczyc.
Tak więc zabrał bym :coś mniejszego np-WALTER BREND RESCUE 2 i coś do wszystkiego wzorem indian z np:amazonki:) DOBRĄ MACZETĘ.
Oni tam robią z maczetami takie rzeczy że jestem w stanie wyobrazic sobie że wybór jest jak najbardziej słuszny.

Pozdrawiam i zapraszam do właściwej dyskusji .

Ps. Marcin ty nie miałeś w S&W ostrza TANTO tylko DROP-POINT COMBO
POZDRAWIAM
 
 
CHUDY150 


Wiek: 41
Dołączył: 10 Lis 2008
Posty: 1968
Skąd: Strefa Mroku
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2009-09-30, 12:49   

Filip, to coś tak jak ja.
Jak jedziemy na wakacje, to zabieram dodatkowy plecak na wyposażenie.
W górach mimo że teoretycznie nic nie potrzebowałem, to mój plecak ważył około 10-12kg.
Ale za to jak coś poszłoby nie tak jak powinno, to przynajmniej byliśmy przygotowani na spędzenie nocy.
_________________
- LOS NAGRADZA PRZYGOTOWANYCH -
http://chudy150.blogspot.com/
http://tacyjakty.tvn.pl/?...a101b091b982ae4
 
 
Pegaz
Moderator palny


Wiek: 44
Dołączył: 10 Lis 2008
Posty: 1215
Skąd: Warszawa - Stegny
Wysłany: 2009-09-30, 17:57   

Filip :arrow: Masz racje. Rozmarzyłem się i rozpędziłem, bo właśnie następny S&W będzie tanto. Dzięki za pionizację w temacie :-)
Ave 8-)
_________________
S.G.S, MTS, KS COVER
 
 
Maciej 


Wiek: 51
Dołączył: 24 Gru 2008
Posty: 41
Skąd: Warszawa Grochów
Wysłany: 2009-10-01, 11:35   

U mnie sprawdza się doskonale duży Victorinox One Hand z piłą i podstawowymi ostrzami. Od kiedy go mam, to nawet gripek leży nieużywany. Do spraw ogniskowych i tak wożę toporek, który teraz zastąpi jakaś maczeta. Zestaw wprost idealny podczas wiślanych biwaków, także wędkarskich :)
_________________
pozdrawiam
Maciek
 
 
Cortez 
Piotr


Wiek: 56
Dołączył: 25 Gru 2008
Posty: 1400
Skąd: Chotomów k/W-wy
Wysłany: 2009-10-23, 18:28   

Tego chyba nie macie: nówka szturmowy Mosin (składany z muchą),czterograniasty. Sprzedaję na K/S.
P.S.Pegaz ma pierwszństwo,jak nie-słowo biorę za ustaloną cenę,której nie znam. :-/
_________________
Daystate Merlyn S + SS 10x42
 
 
.misha. 
Michał


Wiek: 42
Dołączył: 03 Lis 2009
Posty: 6
Skąd: Wa-wa
Wysłany: 2009-11-04, 00:28   

Jeśli miałoby to być jakieś takie nasze, polskie "nieznane" a nie np. las deszczowy w Ameryce Południowej, zabrałbym składanego CRKT M21-04. Do większości zadań wystarczajacy, jest wystarczająco duży i można na nim polegać. Poza tym bardzo szybko się nie stępi (stal AUS8).
_________________
http://misha.tatanka.pl/
 
 
KrzysiekW

Dołączył: 14 Gru 2008
Posty: 6
Wysłany: 2009-11-13, 18:07   

.misha. napisał/a:
Jeśli miałoby to być jakieś takie nasze, polskie "nieznane" a nie np. las deszczowy w Ameryce Południowej, zabrałbym składanego CRKT M21-04. Do większości zadań wystarczajacy, jest wystarczająco duży i można na nim polegać. Poza tym bardzo szybko się nie stępi (stal AUS8).


Chmmm, śmiem powątpiewać :roll:

Mam M21-02, poza fajnym wyglądem raczej kiepski (AUS8) - tępi się szybko i potrafi pokryć się korozją po kilku godzinach w kieszeni spodni... żadna rewelacja :-/
Oczywiście ostrzony na porządnych kamieniach lansky - KT na początku 25, teraz 20 gradów - tępi się jednakowo szybko :lol:
 
 
Paweł 
koniucorso


Dołączył: 12 Lis 2008
Posty: 834
Skąd: Brwinów
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2009-11-13, 23:12   

Od dwóch lat posiadam Leathermana ALX i w miejskiej dżungli jest super...
Jak gdzieś dalej jadę, to biorę bagnet od AK 47 i siekierkie :mrgreen:
I nic nie ma prawa się wydarzyć jak mam tą wspaniałą trójkę :mrgreen:
_________________
czerwone cóś z Leopoldem,dziadek Łucznik, i blada d..a :-)
 
 
CHUDY150 


Wiek: 41
Dołączył: 10 Lis 2008
Posty: 1968
Skąd: Strefa Mroku
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2009-11-13, 23:51   

Ja oprócz siekiery to łopatę mam w bagażniku. :mrgreen:
_________________
- LOS NAGRADZA PRZYGOTOWANYCH -
http://chudy150.blogspot.com/
http://tacyjakty.tvn.pl/?...a101b091b982ae4
 
 
Paweł 
koniucorso


Dołączył: 12 Lis 2008
Posty: 834
Skąd: Brwinów
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2009-11-14, 14:26   

Fakt, po użyciu siekiery może się przydać :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
W związku z tym zakupię saperkę :mrgreen:
_________________
czerwone cóś z Leopoldem,dziadek Łucznik, i blada d..a :-)
 
 
.misha. 
Michał


Wiek: 42
Dołączył: 03 Lis 2009
Posty: 6
Skąd: Wa-wa
Wysłany: 2009-11-15, 00:43   

KrzysiekW napisał/a:
[...]Mam M21-02, poza fajnym wyglądem raczej kiepski (AUS8) - tępi się szybko i potrafi pokryć się korozją po kilku godzinach w kieszeni spodni... żadna rewelacja :-/
Oczywiście ostrzony na porządnych kamieniach lansky - KT na początku 25, teraz 20 gradów - tępi się jednakowo szybko :lol:


Dziwne bo 02 to mniejszy brat M21-04, więc powinny mieć takie same właściwości. Ja posiadam tego drugiego i nie miałem na nim do tej pory nawet skrawka rdzy. Swojego ostrzę sporadycznie na Spyderco TriAngle, ale z reguły zastanawiam sie czy w ogole to ostrzenie jest potrzebne. AUS 8 to przyzwoita stal, ale oczywiście przy normalnym użytkowaniu, ostrze z niej wykonane szybko przestaje nadawać się do golenia. Nie uważam jednak, że szybko się tępi - długo utrzymuje przyzwoite parametry.

Wiadomo, że można na opisaną "wyprawę" zabrać coś z górnej półki (z pewnością nożyk CRKT do nich nie należy), ale w większości przypadków wartość dodana takiego noża, nie zrekompensuje jego ceny.
_________________
http://misha.tatanka.pl/
 
 
Adak 
Adam Kępiński


Dołączył: 03 Lip 2010
Posty: 4
Skąd: DC - Wawer
Wysłany: 2010-07-04, 13:23   Re: Nóż, który wziąłbyś idąc w nieznane-zimny, ostry przyjac

Pegaz napisał/a:
1. Smith&Wesson Extreme Ops
Służył mi bardzo długo. Ostrze typu tanto. Ciąłem nim blachy na paczkach,
kartony łącznie ze zszywkami, rąbałem drewno itp.
Ostrzyłem ostrzałką diamentową...
Kretyńsko go zgubiłem, ale o tym sza.., bo to boli :-|


Ojej, o takim właśnie piszę :-)
[ w temacie "Foty i informacje o swoich nożach" ]
 
 
damian2 

Wiek: 49
Dołączył: 28 Paź 2011
Posty: 96
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-11-10, 17:19   

Zabrałbym CRKT M-21 (pomimo, że rdzewieje)
Do tego zestaw podręczny, który mam zawsze - scyzoryk Victorinox w pokrowcu, po jednej stronie pokrowca latarka Fenix na AAA ( świetna latarka) a z drugiej ostrzałka. W ten sposób problem ostrzenia rozwiązany :-) i światełka też

[ Dodano: 2012-07-30, 10:29 ]
Właśnie sprawiłem sobie nowego przyjaciela ;) (tylko bez insynuacji he, he, he)
Jestem pełen radości i zachwytu.
Spyderco Tenacious.
Niewielki ale dużo ostrza, płaski, poręczny.
Na razie radość i zachwyt

[ Dodano: 2012-08-03, 23:45 ]
No i drugi plecak spakowany ( z zabawkami) zobaczymy jak będzie sobie radził nowy przyjaciel.
Z M21 byłem średnio zadowolony po wyprawie kajakowej w zeszłym roku.
Nie, nie oddam go ;) ale...
1) niszczy kieszeń, ma strasznie ostre wykończenia kołka i osi noża
2) nisko umieszczony klips - nóż mocno wystaje z kieszeni
3) ad 2 - zapięty w kieszeni jest wielki i w skulonej pozycji w kajaku uwiera, zapięty za pasek rżnie w bok ostrymi wykończeniami, problem by zniknął gdyby klips był bliżej końca noża.
4) Wielki, grube ostrze - to plusy i minusy, chlebek się tnie na raz a nie dookoła, a grubość dokucza bo rozłupuje warzywka i owoce a nie przecina.
5) ma wydatny brzusiec ostrza - to genialny kształt przy cięciu i powierzchnia do smarowania serków i pasztetów.
Ogólnie wspaniałe narzędzie bojowe, niekoniecznie turystyczne. Boskie otwieranie, żadnych kompleksów wobec sprężynówek.

Ale wobec tych ale szukałem dalej i wybór padł na tenacious'a zobaczymy jak się sprawdzi na wyprawie.
Ciągle szukam noża, który będzie towarzyszem wypraw. Na nich częściej "zabijam" chleb i pasztet, jabłuszka dla dzieci niż wrogów ;)
 
 
Arnie
Administrator


Wiek: 50
Dołączył: 09 Lis 2008
Posty: 2299
Skąd: Warszawa-Włochy
Wysłany: 2012-08-07, 19:36   

Bo tak naprawdę to najbardziej przydatny jest poczciwy Victorinox z jak najmniejszą ilością gadżetów. Fakt, że nie jest szpanerski, ale najbardziej przydatny. Ew. Opinel, ale z nierdzewki - ten to już totalne brzydactwo i wygląda jak stary kozik dziadka, ale i pomidorka pokroi i gałązkę nastruga.
 
 
damian2 

Wiek: 49
Dołączył: 28 Paź 2011
Posty: 96
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-08-07, 23:12   

Arnie i tak i trochę nie ;)
Nowoczesne noże rozpuściły mnie bo:
1) otwieranie jedną ręką, ciach i otwarty
2) klips - wisi sobie w kieszeni i nie obija się, nie rozpycha, nie uwiera, zawsze tam jest pod ręką i nie zawadza, ważne zwłaszcza przy upałach gdzie każdy bułowaty, ciężki przedmiot ociera uda i pachwiny.

Dlatego tak - Victorinox i jego narzędzia są tak uroczo niezbędne, że zawsze mam go na wyprawie, ach ta piła mmm korkociąg ;) no i nożyczki bo jak się "odpazurzyć" komandosowskim nożem :) a ten malutki śrubokręcik do okularów chowany w korkociąg - poezja
Dlatego nie - bo pelnowymiarowe nozysko zawsze gotowe do pracy pod ręką i nie zawadzające po kieszeniach
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group